piątek, 21 stycznia 2011

Czym różni się śnienie od OOBE?

Po przeczytaniu dwóch poprzednich postów pewnie trapi Was pytanie czym tak na prawdę różnią się opisane stany świadomości. Swojego czasu trafnie opisał to Karol Cetlin dlatego korzystając z jego doświadczeń i wiedzy postaram się Wam przybliżyć to zagadnienie.

Świadomy sen - to sen, w którym śniący zdaje sobie sprawę, że śni. Jego świadomość przenosi się ze świata fizycznego do świata snu. Świat ten możemy odkształcać za pomocą własnych myśli (intencji), przez co jest on w pełni modyfikowalny. Chcąc doprowadzić do jakieś zmiany, wystarczy się tylko skupić i wyrazić intencje (pomyśleć). W ten sposób można stworzyć rzeczy, istoty, a nawet sytuacje. Wszystkie te elementy możemy tworzyć wyłącznie na bazie doświadczeń nabytych na ziemi. W świecie tym, nie spotkamy nic, czego sami nie stworzyliśmy w swojej wyobraźni. Tutaj nic nie stanie się samo z siebie. Wszystko zależne jest od Ciebie, Twoich myśli i pragnień. Istoty, które spotkamy w świadomym śnie to tylko zwykłe, wymyślone przez nas atrapy. Wystarczy, że każesz jej zmienić się w jakąś rzecz, lub inną istotę, a zrobi to. Dlatego przeważnie w moich snach prawie wszystkie postacie wyglądają jak aniołki Victoria's Secret ;)

Przy OOBE sprawa jest znacznie bardziej ciekawa i skomplikowana. Podczas podróży poza ciałem następuje oddzielenie świadomości (lub jeśli ktoś woli ciała astralnego, czy duszy) od ciała fizycznego. Ciało astralne przenosi się do innego świata - innego wymiaru. Świadomość jest znacznie większa, niż ta ze świadomego snu. Większe są też odczucia zmysłowe takie, jak wzrok, słuch i czucie. W astralu (świecie, do którego trafiamy) można spotkać wiele istot inteligentnych, z którymi z łatwością możemy nawiązać kontakt. Często zaś dzieję się tak, że to one nawiązują kontakt, jako pierwsze. Przy następnych "wizytach" można spotkać te same istoty. Dzięki ich pomocy możemy rozwiązywać problemy trapiące nas na ziemi. Pomagają nam też rozwijać się, ucząc nas czegoś zupełnie nowego. Świat, w którym się znajdujemy, nie podlega zmianom pod wpływem naszych myśli. Jest on spójny i zupełnie od nas niezależny. Nie da się go kształtować za sprawą intencji.

Podsumowując można powiedzieć, że świadomy sen jest projekcją mózgu, natomiast OOBE jest podróżą innego wymiaru. Co warte podkreślenia - oba te stany są w pełni bezpieczne! Nie można przez nie zwariować, zgubić sie w nieznanym świecie, czy nie wrócić do własnego działa. Zarówno w LD jak i w OOBE cały czas poprzez świadomość i myśli kontrolujemy swoje poczynania.

Korzystajmy z tego faktu, bawmy się, uczmy i rozwijajmy! Kontynuujcie swoje ćwiczenia :)

środa, 29 grudnia 2010

Podróż poza ciało

Dzisiaj opowiem Wam o odmiennym stanie świadomości, który stanowi trochę "wyższą szkołę jazdy" w stosunku do śnienia, zarówno jeśli chodzi o trudność jego osiągnięcia, jak i jakość i autentyczność doznań. Stan ten nazywane jest OOBE, co stanowi skrót od angielskiego "out of body experience", czyli przekładając na nasze - doświadczenie poza ciałem.

"Wychodząc z siebie" możecie podróżować poza znaną zwykłym ludziom przestrzeń. Zwana jest ona astralem lub światem równoległym. Tak, tak wiem - brzmi to jak etykietka z filmu science-fiction, ale pamiętajcie, że jest to tylko i wyłącznie postrzeganie ludzi wychowanych na tych filmach! Podróże poza ciało już przed wiekami uskuteczniali Indianie i buddyści. Tybetańczycy opracowali nawet cały system yogi snu, opierającej się właśnie na "projekcjach astralnych".

Podróż do świata równoległego to niezapomniane, niezwykłe i fascynujące przeżycie. Świat ten jest całkowicie spójny - ma swoje miasta i swoich mieszkańców, żyjących własnym życiem. I to właśnie te istoty stanowią główny cel naszych podróży, ponieważ rozmowy z nimi i wiedza jaką są w stanie przekazać mogą wpłynąć na wprowadzenie pozytywnych zmian w naszym, ziemskim życiu.

Oczywiście żeby móc swobodnie poruszać się po astralu potrzeba dużo czasu i masę ćwiczeń. Ale podobnie jak w śnieniu - jeśli ktoś raz doświadczy tego stanu - nigdy nie przestanie próbować! A najlepsze jest to, że doświadczenie OOBE zależy tylko i wyłącznie od Was! Ten fantastyczny stan można wywoływać w sposób w pełni świadomy i kontrolowany za pomocą kilku prostych technik. Na dokładny opis poszczególnych z nich przyjdzie czas, na początek zacznijmy od podstaw. W przypadku śnienia był to dziennik snów (mam nadzieje, że prowadzicie...), w przypadku podróży poza ciałem będzie to nauka "nie działania" lub zatrzymania swojego "wewnętrznego dialogu". Tak przynajmniej te metody nazywał mój pierwszy nauczyciel - nagual don Juan. Trochę upraszczając chodzi w nich po prostu o zaprzestanie gadania do siebie w myślach! Jeśli uważacie, że to łatwe to proponuje spróbować wytrzymać "w milczeniu" chociaz dwie minuty... Udanych ćwiczeń!

środa, 1 grudnia 2010

Początek podróży

Czas na pierwszy materiał w pełni poświęcony głównej tematyce tego bloga. Na początek napiszę kilka słów o pierwszym odmiennym stanie świadomości, z jakim miałem do czynienia, a którego może wy sami już doświadczyliście, ale nie wiecie nawet jak go sklasyfikować. Mam na myśli świadome śnienie, zwane też z angielska Lucid dreaming, lub skrótowo LD.

Wyobraźcie sobie, że każdego dnia, zamiast spędzać w łóżku kilka godzin na bezwiednym śnie, którego niektórzy nawet w ogóle nie pamiętają, możecie w tym czasie realizować swoje ukryte pragnienia i marzenia! Co powiecie na zmysłowy seks z Mirandą Kerr, udział w meczu NBA, z Dennisem Rodmanem w drużynie, podniebną podróż a'la Superman, czy może nastrojową kolację z ulubionym uczelnianym wykładowcą płci żeńskiej :) (oczywiście dla kobiet zestaw przewidzianych do realizacji fantazji będzie wygladał zapewne nieco inaczej). Brzmi intrygująco, prawda? To dodajcie do tego jeszcze poziom zmysłowych odczuć ze świata rzeczywistego oraz gwarancję zapamiętania tych jakże miłych przeżyć i będziecie mieli obraz świadomego śnienia w czystej postaci!

W bardziej "naukowym" podejściu świadomy sen można zdefiniować, jako sen, w którym osoba śniąca zdaje sobie sprawę z tego, że śni. To właśnie zachowanie pełni świadomości w "nierealności" świata snu pozwala na pełną kontrolę nad przebiegiem zdarzeń. To osoba śniąca tworzy świat, w którym się znajduje i kreuje sytuacje, w których chce wziąć udział. Większość elementów tworzy sama podświadomość, lecz za sprawą myśli (wyrażenia intencji), można modelować otaczającą rzeczywistość snu, tworzyć wymarzone rzeczy, postacie oraz zdarzenia. LD to szybki, przyjemny, a przede wszystkim w pełni bezpieczny sposób na spełnianie swoich najskrytszych marzeń i pragnień. W świecie świadomego snu posiadamy wszystkie zmysły: wzrok, słuch, dotyk itd. Wszystkie wrażenia, nawet te, których nie doświadczyliśmy w świecie realnym (np. latanie) odczuwane są przez śniące ciało tak samo jak robiłoby to ciało fizyczne. Wraz z praktyką owe zmysły bardziej się wyostrzają. Czasami intensywność wrażeń zmysłowych przewyższa nawet realizmem świat fizyczny.

Wielu ludzi twierdzi, że w ogóle nie mają snów lub mają je bardzo rzadko. To nieprawda! Każdej nocy, każdemu z nas coś się śni. Niektórzy po prostu nie potrafią zapamiętywać snów lub nie przywiązują do tego wagi. Zauważyć jednak trzeba, że nauka zapamiętywania snów jest jedną z podstawowych rzeczy w drodze do osiągnięcia LD. Świetnym narzędziem do zapamiętywania snów, a w konsekwencji do świadomego śnienia, jest tzw. "dziennik snów". Służy on do codziennego zapisywania wszelkich szczegółów snów jakie przypomnimy sobie po przebudzeniu. Potem będzie to pomocne przy wychwyceniu i zapamiętaniu elementów, które pomogą w przywracaniu świadomości w śnie. W samym zapamiętaniu snów pomaga natomiast, jakże często lekceważona w życiu codziennym, wola! Mimo że to historia na zupełnie inną opowieść, to warto zapamiętać, że możliwości ludzkiego umysłu są nieograniczone, a do osiągnięcia obranego celu wystarczy czasami sama chęć - wola, intencja - jego osiągnięcia! "Zaprogramujcie" się odpowiednio przed snem, powtórzcie sobie, że chcecie pamiętać swój sen, a gwarantuje wam, że za tydzień będziecie pamiętać już dwa sny, a za miesiąc może nawet pięć! Praktyka czyni mistrza także w rozwoju mentalnym i duchowym!

Niektórym osobom, w tym mnie, świadome sny zdarzają się spontanicznie, istnieją jednak techniki, które pozwalają nauczyć się przechodzenia do tego stanu, a następnie pomagają w jego utrwalaniu i wydłużaniu. Kilka wybranych technik opiszę w najbliższym czasie. Na razie namawiam do założenia dziennika snów i dokładnego zapisywania w nim wszystkich szczegółów swoich nocnych, na razie jeszcze nieświadomych, podroży. Wiem, że to czasochłonne i może wydawać się niepoważne, ale pamiętajcie, że jeśli nie spróbujecie to się o skuteczności tej metody nie przekonacie! Gwarantuje jednocześnie, że osiągane przez was postępy same będą was motywowały do dalszej pracy!